Pokazywanie postów oznaczonych etykietą handmade. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą handmade. Pokaż wszystkie posty

przypomnienie zimy...

hej! :)


widzicie? obiecałam i jestem ;)

kolejne przypinki to przypomnienie zimy :) Wiem, że jeszcze się nie skończyła, niektórzy nawet mówią, że dopiero się zaczęła ;) cóż tak czy inaczej, poniżej kolejna porcja przypinek w nieco zimowej konwencji ;)











coś mniej zimowego (hmm powiedzmy, że to na górze, to gwiazdka ;) )








 oraz coś dla ciasteczkowych potworów ;)








Jestem w trakcie malowania nowej serii, mnie podoba się bardzo, ciekawe czy Wam również się spodoba ;)

Napiszcie, która z nich przypadła Wam do gustu ( mam nadzieję, że chociaż jedna :) )


pozdrawiam słonecznie,



to już prawie wiosna! więc...

hej!

dziś obiecane, trochę spóźnione przypinki (do dziś nie wymyśliłam dla nich mądrej nazwy). To już prawie wiosna, a że wiosna to przede wszystkim kwiaty, również i u mnie umysł trochę bardziej "kwiecisty" :) 
Już myślałam, że śnieg nie spadnie, ale jednak... więc wiosnę trzeba obudzić w sercach ;)

a oto wspomniane przeze mnie kwiaty ....















ok, dziś to wszystko, zapraszam za kilka dni po WIĘCEJ :)

Co o nich myślicie? Konstruktywna krytyka też pomaga w rozwoju umiejętności ;) może Wy podpowiecie mi jak mogłyby się nazywać te gliniane ozdóbki? ;)
a jeśli Wy chcecie o coś zapytać, z chęcią odpowiem ;)


pozdrawiam ciepło,


zmiany, zmiany... i T-SHIRTY :)


HEJ!

Dużo kombinowałam, żeby zmienić trochę na blogu. Jak już pewnie zauważyliście TROCHĘ się zmieniło. Przede wszystkim postanowiłam w końcu nie ograniczać się tylko do recenzji, i wprowadzić coś bardziej twórczego ;)

Żeby nie zanudzać Was postem-rzeką wspomnę tylko o jednej sprawie - ogromne !DZIĘKI!, że nie miałam niespodzianki w postaci "0 obserwatorów" :) w końcu nie było mnie tu ,hmm 3 miesiące!

ok, konkrety.

dziś po raz pierwszy publikuję coś co będzie się pojawiać, mam nadzieję, cyklicznie, coś z zakładki KOSZULKI. Pod nazwą tej etykiety kryje się właściwie strona z ręcznie malowanymi koszulkami, moimi i Kasi [ przywitajmy Ją brawami! :) ]. Dziś pokazuję Wam dwie koszulki, które pomalowała Kasia ;)
















Tak się prezentują, mam nadzieję, że według Was wyszły fajnie ;) 


Wkrótce kolejne, między innymi również moje (ręce trzęsą mi się na samą myśl o publikacji) i NOWE PRZYPINKI. Jeśli uda nam się zrealizować nasze plany i to co robimy spodoba się Wam, niewykluczone, że udostępnimy je na sprzedaż szerszemu gronu (ponieważ sprzedaż wśród znajomych już trwa), oczywiście przewidujemy rabaty dla obserwujących, oraz możliwość wykonania malowidła na zamówienie na własnej lub nowej koszulce! :)

ok, koniec reklamy. 

Dziękuję jeszcze raz, że czytasz vel przeglądasz mój blog Czytelniczko/Czytelniku lub najprościej Człowieku ;) 

pozdrawiam i do zobaczenia w kolejnym poście ;)








|| GARNIER NEO || skuteczny ?




hey!

Długo mnie nie było :) nie, nie zapomniałam o Was. To wszystko przez Czwarty Wymiar, a mianowicie CZAS, którego mi dotychczas bardzo brakowało. 
Myślę, że tym razem zadomowię się tu na dłużej, tym bardziej, że mam coś nowego do pokazania :)

zacznę od tematu czyli - NOWY GARNIER NEO









Ja niestety (lub stety) używałam baardzo dużo różnych antyperspirantów i żaden nie był na tyle skuteczny, abym kontynuowała z nim znajomość. Jedynym do tej pory, który zagościł na dłużej był GARNIER 5w1. Na tle wszystkich poprzednich był bardzo dobry. Kiedy brak nadziei na lepszy preparat - *BĘC* reklama w tv jak grom z nieba. Hmm, nowy Garnier, nowy chwyt marketingowy?..




Pierwsza aplikacja, pierwsza "próba ognia", a po całym dniu po za domem ... GARNIER NEO - W KINACH OD 2 GRUDNIA.




... ok, bez żartów :) uuuuwielbiam i nie zamienię na żaden inny!

nie, nie przesadzam. GARNIER NEO JEST NAJLEPSZYM ANTYPERSPIRANTEM, KTÓREGO UŻYWAŁAM ! ( a do tej pory żadnych pieniędzy od garniera za reklamę, pff )

Jego innowacyjna formuła tzn SUCHY KREM, jest bardzo wygodny w użyciu, bardzo ładnie pachnie, myślę, że każdy znajdzie dla siebie odpowiedni zapach bo do wyboru jest 6 albo 7. Zapach FRESH BLOSSOM jest przegenialny. Delikatnie kwiatowy i bardzo świeży. Aplikator jest bardzo przyjemny, jakby gumowy a krem faktycznie bardzo szybko się wchłania a uczucie suchości utrzymuje się przez cały dzień :)

POLECAM WAM DO WYPRÓBOWANIA! WARTO!



a teraz trochę nowości:)

wkrótce pojawi się tu osoba, która będzie współtworzyć ten blog, mam nadzieję, że Jej i Wam się spodoba bo z Jej przybyciem wiąże się coś nowego ;) ale o tym dowiecie się wkrótce ;)

Wróciłam też do ręcznie produkowanej biżuterii. Powstało już wiele wzorów, a nawet edycja świąteczna :) 



wkrótce pojawi się ich tu więcej :)



ZAPRASZAM RÓWNIEŻ NA MÓJ PROFIL NA INSTAGRAMIE - www.instagram.com/ina_naa iiii sklep na Dawandzie ;) -> messmerin


tymczasem pozdrawiam ciepło! ;) :)

please love... handmade

Hey! :))

Dziś "pojawiam" po raz pierwszy prototypy ozdób do włosów i odzieży. Treść tych ozdób podyktowana jest ogólną sytuacją na świecie i życiem na tej Planecie. Mimo, że robię to tylko dla siebie, widzę zainteresowanie i nawet niespodziewanie udało mi się sprzedać jedną z nich :)) 

tak się przedstawiają. 







... będzie ich więcej :)



pozdrawiam Was Miśki słonecznie,
cześć! ;)